Witajcie :)

Jak mi zeżre jeszcze raz posta to... nie ręczę za siebie :) ale ja nie o tym chciałam. Jakiś czs temu postanowiłam że nauczę się nowej techniki, mianowicie frywolitki igłowej. Zrobiłam parę pikotek, zamknęłam oczko i dalej nie wiedziałam co robić. Wydarłam sobie resztę włosów z mojej głowy bo nijak nie mogłam zrozumieć tych schematów, no cóż zostałam pokonana. Pomyślałam po co ja się tak spinam zrobię sobie frywolitkę z sutaszu, a przynajmniej coś co ją przypomina :) Za tydzień pokażę nowe wcielenie poniższej bransoletki. Oto efekty :



W tak zwanym międzyczasie powstała kolejna bransoletka ze ścinek, nazwana plemniczkiem, z racji podobieństwa podstawowych elementów i tego, że było ich bardzo wiele. Moje zboczenie zootechniczne plus wyobraźnia i powstaje o taka sobie :

Materiały;
sznurki sutasz
nici monofilowe
koraliki toho
koraliki szklane





4 komentarze:

Anna Iwańska pisze...

O matulu dech zapiera , są śliczne , czy ja to kiedyś opanuję ?????

Ronia pisze...

Anna z pewnością. Chciałabym tak opanować plemniczki jak Bożenka :D:P

Bożena Mojek pisze...

Wsiadajcie dziewczyny w samochód, PKS, PKP czy inny środek transportu i przyjeżdżajcie :) podpowiem co i jak :)

cohenna pisze...

Ten komplecik w brązach jest po prostu BOSKI!!

Copyright © 2016 CRAFT STYLE - blog , Blogger